25 mar 2026

Cyfryzacja energetyki w Polsce – gdzie naprawdę jesteśmy w 2026 roku?

Transformacja cyfrowa nie jest już hasłem z konferencji branżowych. To element polityki Unii Europejskiej, strategii rozwoju państw i warunek konkurencyjności przedsiębiorstw.

W ramach programu „Dekada Cyfrowa 2030” Komisja Europejska wyznaczyła konkretne cele dotyczące m.in. wykorzystania chmury obliczeniowej, sztucznej inteligencji, analityki danych i kompetencji cyfrowych. Energetyka – jako sektor infrastruktury krytycznej – znajduje się w centrum tych zmian.
Pytanie brzmi: gdzie dziś znajduje się Polska i jak na tle danych wygląda sektor energetyczny?

Polska w cyfrowej Dekadzie 2030 – postęp, ale nierównomierny

Zgodnie z Digital Decade Country Report 2025 (Komisja Europejska)
Polska zrealizowała około 55% zaleceń Komisji Europejskiej
w obszarze transformacji cyfrowej.
To wynik umiarkowany – pokazuje postęp, ale również wyraźne luki.

Wskaźniki pokazują, że:

  • niemal 100% realizacji celu osiągnięto w zakresie wdrażania 5G,
  • znacznie słabiej wygląda wdrażanie AI, analityki danych i zaawansowanych technologii cyfrowych.

Oznacza to, że infrastruktura telekomunikacyjna rozwija się dynamicznie,
ale wykorzystanie zaawansowanych narzędzi cyfrowych przez przedsiębiorstwa nadal jest ograniczone.

Twarde dane: jak cyfrowe są polskie firmy?

Gdy spojrzymy na dane dotyczące poziomu cyfryzacji polskich przedsiębiorstw, obraz jest wyraźnie zróżnicowany. Z jednej strony mamy dynamiczny rozwój infrastruktury telekomunikacyjnej – z drugiej wyraźne opóźnienia w wykorzystaniu zaawansowanych technologii.

Zgodnie z danymi przywołanymi w Digital Decade Country Report 2025 (Komisja Europejska) oraz analizami GUS, jedynie 19% firm w Polsce korzysta z chmury obliczeniowej, podczas gdy średnia unijna wynosi około 34%. Oznacza to, że polskie przedsiębiorstwa znacznie rzadziej wykorzystują rozwiązania pozwalające na skalowanie zasobów IT, przetwarzanie dużych zbiorów danych czy budowanie elastycznej infrastruktury informatycznej.

Jeszcze bardziej widoczna różnica dotyczy sztucznej inteligencji. Według przywołanych danych z 2024 roku około 7% firm w Polsce wykorzystuje rozwiązania AI. Dla porównania, unijne ambicje w ramach Dekady Cyfrowej 2030 zakładają znacznie szersze wdrożenie tej technologii. Prognozy wskazują, że przy obecnym tempie wzrostu do 2030 roku poziom wykorzystania AI w Polsce może wynieść jedynie około 13,3%, co oznacza istotne ryzyko nieosiągnięcia wyznaczonych celów.

Podobnie wygląda sytuacja w obszarze analityki danych. Realizacja celu dotyczącego zaawansowanego wykorzystania danych szacowana jest na około 26%, co pokazuje, że znaczna część firm wciąż nie traktuje danych jako strategicznego zasobu, lecz raczej jako element operacyjny.

Co istotne, w tych samych raportach wskazuje się, że Polska niemal w pełni zrealizowała cele związane z rozwojem infrastruktury 5G. Oznacza to, że technologiczna „autostrada” jest budowana, ale wiele firm nie korzysta jeszcze z możliwości, które ona oferuje.

W praktyce mamy więc do czynienia z paradoksem: infrastruktura telekomunikacyjna rozwija się dynamicznie, natomiast poziom dojrzałości cyfrowej przedsiębiorstw – szczególnie w zakresie AI i zaawansowanej analityki – rośnie znacznie wolniej.

Dla sektora energetycznego, który operuje ogromnymi wolumenami danych i zarządza infrastrukturą o wysokiej krytyczności, ta dysproporcja ma szczególne znaczenie. Oznacza bowiem, że potencjał technologiczny istnieje, ale jego wykorzystanie pozostaje ograniczone.

A jak na tym tle wypada sektor energetyczny?

Sektor energetyczny w Polsce wypada nieco lepiej niż średnia dla całej gospodarki, ale nadal trudno mówić o pełnej dojrzałości cyfrowej.

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS, 2024) wynika, że około 54,1% firm z sektora energetycznego osiąga wysoki poziom tzw. intensywności cyfrowej. Oznacza to, że przedsiębiorstwa te wykorzystują podstawowe narzędzia cyfrowe – takie jak systemy ERP, cyfrowe obiegi dokumentów, monitoring procesów czy platformy do zarządzania produkcją.

Jednak tylko 6,4% firm osiąga poziom „bardzo wysoki”, czyli taki, w którym technologie cyfrowe są w pełni zintegrowane z procesami decyzyjnymi i operacyjnymi.

Jeszcze bardziej wymowna jest liczba dotycząca sztucznej inteligencji – zaledwie 8,4% przedsiębiorstw energetycznych wykorzystuje rozwiązania AI.

Czym w praktyce może być AI w energetyce? To nie tylko chatbot czy automatyczne raporty. W kontekście infrastruktury energetycznej sztuczna inteligencja może oznaczać:

  • przewidywanie awarii na podstawie analizy danych z czujników,
  • optymalizację obciążeń transformatorów,
  • dynamiczne zarządzanie energią w sieci,
  • wykrywanie anomalii w pracy urządzeń.

Jeżeli tak niewielki odsetek firm wykorzystuje te możliwości, oznacza to, że ogromny potencjał wciąż pozostaje niewykorzystany.

Dodatkowo około 53% firm energetycznych deklaruje prowadzenie szkoleń cyfrowych dla pracowników. To dobry sygnał, ale jednocześnie pokazuje, że niemal połowa organizacji nie inwestuje systemowo w rozwój kompetencji, które w kolejnych latach będą kluczowe.

Można więc powiedzieć, że sektor energetyczny w Polsce znajduje się w fazie przejściowej: posiada solidne fundamenty cyfrowe, ale dopiero zaczyna wchodzić w etap zaawansowanej transformacji.

Dlaczego firmy nie wdrażają nowych technologii?

Dane z raportów PwC (Digital IQ Survey 2024) oraz GUS pokazują, że bariery transformacji cyfrowej są zarówno finansowe, jak i mentalne.

Najczęściej wskazywanym problemem są wysokie koszty wdrożeń (46%). W przypadku energetyki, gdzie infrastruktura jest kapitałochłonna, każda dodatkowa inwestycja musi być dokładnie uzasadniona ekonomicznie.

Drugim ważnym czynnikiem jest brak jasnej wizji zarządu (33%). Transformacja cyfrowa wymaga spójnej strategii – bez niej wdrożenia stają się punktowe i nie przynoszą oczekiwanych efektów.

Znacząca część firm (28%) wskazuje także na niepewny zwrot z inwestycji (ROI). W przypadku technologii takich jak AI czy zaawansowana analityka, korzyści często mają charakter długoterminowy i trudniej je bezpośrednio przeliczyć na szybki wzrost przychodów.

Interesująca jest również bariera związana z bezpieczeństwem. Około 26,5% firm obawia się rozwiązań chmurowych. Chmura obliczeniowa oznacza przechowywanie i przetwarzanie danych na zewnętrznych serwerach, co w sektorze infrastruktury krytycznej budzi naturalne pytania o cyberbezpieczeństwo i kontrolę nad informacją.

Jednak najbardziej zaskakująca jest inna liczba. Według danych GUS aż 68–71% firm jako powód niewdrażania nowych technologii wskazuje „brak potrzeby”. To sygnał, że w wielu organizacjach transformacja cyfrowa nie jest jeszcze postrzegana jako element strategicznej konieczności. Może to wynikać z braku presji konkurencyjnej, stabilnej pozycji rynkowej albo przekonania, że dotychczasowy model działania jest wystarczający.

W kontekście szybko zmieniającej się energetyki – rosnącego udziału OZE, elektromobilności, magazynów energii i dynamicznych regulacji – takie podejście może jednak w przyszłości okazać się ryzykowne.

Co to oznacza dla inwestorów infrastrukturalnych?

Dla inwestorów przemysłowych, deweloperów parków logistycznych, operatorów infrastruktury czy firm energetycznych wnioski z powyższych danych są bardzo konkretne.

Transformacja cyfrowa nie dotyczy wyłącznie systemów IT. Dotyczy także tego, jak projektowana jest fizyczna infrastruktura energetyczna.

Stacja transformatorowa, rozdzielnica SN czy nn, układ zasilania – to elementy, które projektuje się na 20–30 lat. W tym czasie model zarządzania energią w obiektach zmieni się znacząco.

Już dziś obserwujemy:

  • rosnące znaczenie monitoringu parametrów pracy urządzeń,
  • potrzebę zdalnego dostępu do danych operacyjnych,
  • integrację infrastruktury z systemami BMS i EMS (Building / Energy Management Systems),
  • dynamiczne zarządzanie obciążeniem w obiektach z OZE i ładowarkami EV,
  • większe wymagania dotyczące raportowania efektywności energetycznej (ESG).

Jeżeli infrastruktura energetyczna nie będzie przygotowana na integrację z systemami monitoringu czy analityki danych, jej modernizacja w przyszłości może być znacznie bardziej kosztowna niż uwzględnienie tych możliwości już na etapie projektu.

Przykład? Nowoczesne rozdzielnice mogą być wyposażone w systemy monitorujące temperaturę, obciążenie czy jakość energii. Dane te mogą zasilać systemy predykcyjne, które wykrywają nieprawidłowości zanim dojdzie do awarii.

Bez odpowiedniej architektury:

  • brak jest miejsca na dodatkowe moduły pomiarowe,
  • nie przewidziano kanałów komunikacyjnych,
  • nie zapewniono przestrzeni pod rozbudowę systemu.

W praktyce oznacza to konieczność ingerencji w działający obiekt.

Coraz większe znaczenie ma również elastyczność infrastruktury. W obiektach przemysłowych czy logistycznych w ciągu kilku lat mogą pojawić się:

  • instalacje fotowoltaiczne,
  • magazyny energii,
  • stacje ładowania dużej mocy,
  • dodatkowe linie technologiczne.

Projektowanie infrastruktury „na styk” utrudnia integrację tych elementów.

Dlatego inwestorzy coraz częściej potrzebują nie tylko producenta urządzeń, ale partnera, który:

  • rozumie długofalowy cykl życia infrastruktury,
  • potrafi przewidzieć scenariusze rozwoju obiektu,
  • dobierze rozwiązania umożliwiające rozbudowę i integrację systemów cyfrowych.

W tym kontekście rola producenta stacji transformatorowych i rozdzielnic nie ogranicza się do dostarczenia urządzenia. Coraz częściej obejmuje:

  • doradztwo na etapie koncepcji,
  • analizę zapotrzebowania mocy w perspektywie kilku lat,
  • uwzględnienie możliwości integracji z systemami zarządzania energią,
  • zapewnienie kompatybilności z nowoczesnymi rozwiązaniami pomiarowymi.

Cyfryzacja energetyki nie oznacza, że każda stacja transformatorowa musi być „inteligentna” już dziś. Oznacza jednak, że powinna być gotowa na to, by stać się elementem cyfrowego ekosystemu jutra. Dla inwestora to różnica między infrastrukturą, która ogranicza rozwój, a infrastrukturą, która go wspiera.

Technologie jutra muszą powstać dziś

Cyfryzacja energetyki w Polsce postępuje, ale jej tempo jest nierówne. Podstawowa infrastruktura rozwija się dynamicznie, natomiast wykorzystanie zaawansowanych technologii wciąż pozostaje na niskim poziomie.

Dla inwestorów oznacza to jedno: infrastruktura projektowana dziś musi być gotowa na technologie, które staną się standardem jutro.

Tekst powstał na podstawie opracowania Olgi Pilipczuk: “Cyfryzacja sektora energetycznego w Polsce w świetle koncepcji Przemysł 5.0: Bariery i wyzwania.”