17 lut 2026

Najczęstsze błędy przy projektowaniu infrastruktury energetycznej w nowych inwestycjach

W wielu nowych inwestycjach infrastruktura energetyczna traktowana jest jako element techniczny, który „trzeba po prostu wykonać”. Najpierw powstaje koncepcja architektoniczna, plan funkcjonalny, harmonogram budowy – a dopiero później pojawia się pytanie: jak to wszystko zasilić? To podejście bywa kosztowne.

Energetyka nie jest dodatkiem do inwestycji. Jest jej fundamentem. Od jakości projektu stacji transformatorowej, rozdzielnic i układu zasilania zależy nie tylko bezpieczeństwo, ale także możliwość rozwoju obiektu, skalowania produkcji czy wdrażania nowych technologii.

Błędy popełnione na etapie koncepcji wracają najczęściej w postaci opóźnień przy uzgodnieniach z operatorem, konieczności kosztownych modernizacji, ograniczeń mocy, braku możliwości rozbudowy. Co istotne – większości z tych problemów można uniknąć, jeśli infrastruktura energetyczna zostanie potraktowana strategicznie już na początku projektu.

Jakich błędów unikać, aby zaoszczędzić na czasie i kosztach? Podpowiadamy.

Błąd nr 1: Niedoszacowanie zapotrzebowania mocy

Jednym z najczęstszych błędów jest projektowanie instalacji „na dziś” — bez uwzględnienia tego, jak obiekt będzie funkcjonował za 3, 5 czy 10 lat.

Typowe scenariusze:

  • zakład produkcyjny zwiększa automatyzację,
  • centrum logistyczne rozbudowuje powierzchnię,
  • inwestor instaluje ładowarki dla flot elektrycznych,
  • pojawia się decyzja o montażu instalacji OZE.

Jeżeli pierwotny projekt nie przewidział rezerwy mocy, pojawia się problem. Zbyt mały transformator, niewystarczające przekroje kabli czy ograniczona konfiguracja rozdzielnicy oznaczają konieczność przebudowy infrastruktury.

A to generuje dodatkowe koszty, przestoje, ingerencję w już funkcjonujący obiekt.

Dobra praktyka?

Analiza scenariuszowa i projektowanie z zapasem technologicznym. Rezerwa mocy to nie „nadmiarowy koszt”, lecz inwestycja w elastyczność i bezpieczeństwo rozwoju.

Błąd nr 2: Brak miejsca na rozbudowę infrastruktury

Drugi, równie częsty problem, to projektowanie infrastruktury bez przestrzeni na jej przyszłą rozbudowę.

Dotyczy to m.in.:

  • zbyt małych stacji transformatorowych,
  • braku miejsca na dodatkowe pola w rozdzielnicach SN i nn,
  • braku możliwości dołożenia kolejnego transformatora,
  • niewystarczającej powierzchni pod przyszłe urządzenia.

W praktyce oznacza to, że przy pierwszej większej rozbudowie konieczna jest wymiana całej stacji lub przebudowa obiektu energetycznego. To rozwiązanie drogie i organizacyjnie trudne – szczególnie w działających zakładach przemysłowych.

Dlatego coraz większe znaczenie mają rozwiązania modułowe:

  • kontenerowe stacje transformatorowe z możliwością rozbudowy,
  • układy umożliwiające dołożenie kolejnych pól,
  • konstrukcje przewidujące instalację dodatkowego transformatora.

Projekt, który „rośnie” razem z inwestycją, daje inwestorowi realną przewagę – zarówno finansową, jak i operacyjną.

Błąd nr 3: Wybór urządzeń wyłącznie na podstawie ceny

Presja budżetowa to naturalny element każdej inwestycji. Problem pojawia się wtedy, gdy o wyborze rozdzielnicy czy stacji transformatorowej decyduje wyłącznie cena zakupu. Infrastruktura energetyczna to element, który ma pracować bezpiecznie przez 20–30 lat. Oszczędności na etapie zakupu mogą oznaczać:

  • niższą odporność na warunki środowiskowe,
  • wyższe koszty serwisowe,
  • większe ryzyko przestojów,
  • trudności z dostępnością części zamiennych po kilku latach.

W praktyce inwestor często nie widzi różnicy „na pierwszy rzut oka” – urządzenia mogą wyglądać podobnie. Różnice kryją się w jakości komponentów, poziomie badań typu i certyfikacji, precyzji wykonania, doświadczeniu producenta. O tym, co realnie decyduje o jakości i trwałości stacji, pisaliśmy szerzej w artykule: „Co tworzy dobrą stację transformatorową?”

Całkowity koszt cyklu życia (TCO) infrastruktury energetycznej niemal zawsze okazuje się ważniejszy niż koszt samego zakupu. Jedna poważna awaria potrafi „zjeść” wszystkie wcześniejsze oszczędności.

Błąd nr 4: Brak koordynacji z operatorem systemu dystrybucyjnego

Nowe inwestycje bardzo często napotykają opóźnienia na etapie uzgodnień z OSD. Przyczyną bywa niedopasowanie projektu do wymagań technicznych operatora.

Typowe problemy to: brak zgodności z aktualnymi standardami OSD, zastosowanie urządzeń bez wymaganych badań typu, nieprawidłowo zaprojektowany układ pomiarowy, niedostosowanie do wymagań dotyczących zabezpieczeń. Efekt? Konieczność wprowadzania zmian w projekcie już na etapie realizacji, dodatkowe koszty oraz przesunięcie harmonogramu oddania obiektu do użytku.

Dlatego istotne jest:

  • uwzględnienie wymagań operatora już na etapie koncepcji,
  • stosowanie urządzeń zgodnych z aktualnymi normami i wytycznymi,
  • współpraca z wykonawcą, który zna praktykę uzgodnień, a nie tylko przepisy.

W energetyce zgodność formalna jest równie ważna jak parametry techniczne.

Błąd nr 5: Pominięcie kwestii bezpieczeństwa eksploatacyjnego

W nowych inwestycjach skupiamy się na mocy, wydajności i kosztach. Tymczasem infrastruktura energetyczna to przede wszystkim bezpieczeństwo ludzi i ciągłości pracy obiektu.

Więcej o elementach aparatury SN, które mają kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa instalacji, przeczytasz w artykule: „Rozłączniki wnętrzowe SN – dlaczego są kluczowe?” 

Najczęściej pomijane aspekty to:

  • ochrona przed skutkami zwarć łukowych,
  • ergonomia obsługi rozdzielnic,
  • dostęp serwisowy do urządzeń,
  • odpowiednia klasa odporności obudów (IP, IK),
  • właściwa wentylacja i warunki pracy transformatora.

Zbyt małe pomieszczenie, brak kanałów dekompresyjnych czy utrudniony dostęp do aparatów mogą znacząco zwiększyć ryzyko wypadku lub wydłużyć czas usuwania awarii.

Nowoczesna infrastruktura powinna być:

  • bezpieczna dla obsługi,
  • odporna na warunki środowiskowe,
  • zaprojektowana z myślą o wieloletniej eksploatacji.

Bezpieczeństwo to nie „opcjonalne wyposażenie”. To element konstrukcyjny całej inwestycji.

Błąd nr 6: Brak analizy warunków środowiskowych

Infrastruktura energetyczna bardzo rzadko pracuje w warunkach laboratoryjnych. Tymczasem projekty często powstają „na papierze”, bez realnej analizy środowiska, w którym urządzenia będą eksploatowane.

Co to oznacza w praktyce?

  • hala produkcyjna o dużym zapyleniu,
  • obiekt w strefie nadmorskiej z podwyższoną wilgotnością,
  • stacja zlokalizowana przy ruchliwej drodze,
  • teren narażony na zalania lub wysokie wahania temperatur.

Jeżeli projekt nie uwzględnia tych czynników, konsekwencją mogą być: przyspieszona korozja elementów, przegrzewanie urządzeń, skrócenie żywotności transformatora, problemy z wentylacją i odprowadzaniem ciepła.

Dlatego tak istotne są:

  • odpowiednie klasy szczelności (IP) i odporności mechanicznej (IK),
  • właściwie zaprojektowana wentylacja,
  • zabezpieczenia przed wilgocią i olejem transformatorowym,
  • dobór materiałów odpornych na środowisko pracy.

Dobrze zaprojektowana infrastruktura uwzględnia realne warunki, a nie tylko parametry z karty katalogowej.

5 zasad bezpiecznej infrastruktury energetycznej

Na podstawie najczęstszych błędów można sformułować kilka prostych zasad, które znacząco zmniejszają ryzyko problemów w przyszłości.

  1. Projektuj z myślą o rozwoju.
    Zawsze uwzględniaj rezerwę mocy i możliwość rozbudowy.
  2. Analizuj całkowity koszt cyklu życia, nie tylko cenę zakupu.
    Tańsze urządzenie nie zawsze oznacza tańszą inwestycję.
  3. Uwzględnij wymagania operatora już na etapie koncepcji.
    Zgodność formalna przyspiesza realizację.
  4. Dostosuj rozwiązania do środowiska pracy.
    Warunki lokalne mają realny wpływ na trwałość i bezpieczeństwo.
  5. Traktuj bezpieczeństwo jako element konstrukcyjny projektu.
    Ochrona przed skutkami zwarć, ergonomia obsługi i dostęp serwisowy to nie dodatki – to fundament.

Nowa inwestycja to zawsze duże przedsięwzięcie finansowe i organizacyjne. Infrastruktura energetyczna bywa jej „niewidocznym kręgosłupem” – działa w tle, dopóki wszystko funkcjonuje poprawnie.

Większości problemów można jednak uniknąć. Wystarczy, aby energetyka była traktowana jako element strategiczny, a nie wyłącznie techniczny.

Jeśli planujesz nową inwestycję lub rozbudowę istniejącej infrastruktury i chcesz mieć pewność, że projekt będzie bezpieczny, skalowalny i zgodny z aktualnymi wymaganiami – porozmawiajmy.

Skontaktuj się z zespołem uesa i omów swój projekt z praktykami, którzy na co dzień projektują i realizują infrastrukturę SN i nn dla przemysłu oraz energetyki zawodowej.

Bezpieczna infrastruktura zaczyna się od dobrych decyzji na etapie projektu.